środa, 9 września 2015

Pierwsza współpraca... lista życzeń! - CNDirect

Cześć!

Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy z firmą CNDirect . Nie ukrywam,  jest to moja pierwsza współpraca i nieco się zdziwiłam, że w tak krótkim czasie moje amatorskie wpisy zostały w jakiś sposób zauważone. Po przemyśleniu całej sprawy i otrzymaniu niezbędnych informacji zgodziłam się.

Jak zwykle na początek stworzyłam swoją listę życzeń czyli wybrałam kilka rzeczy które wyjątkowo przykuły moją uwagę.

Zapraszam do klikania:)


szorty z wyższym stanem
KLIK








biała bluzeczka z koronką







bluzeczka w paski 




bluzeczka w paski z koronką

Zapraszam serdecznie do obejrzenia oferty sklepu! :) klik

niedziela, 2 sierpnia 2015

To co najważniejsze

Witam wszystkich!

Ostatni tydzień nie minął mi jakoś ekstra ciekawie. Biorąc pod uwagę fakt, że przez kilka dni leżałam odcięta od ludzi w łóżku, bo moje przyjaciółki wyjechały zwiedzać świat, można by powiedzieć, że zanudzałam się na śmierć.

W końcu jednak doczekałam się ich powrotu i właśnie leżę z jedną z nich na polu pełnym robali tocząc rozmowę o wszystkim.

Uwielbiam w ten sposób spędzać czas z ludźmi, którzy nawet jednym spojrzeniem potrafią mnie rozśmieszyć, jednym słowem pocieszyć i bez słów zrozumieć. Dla takich osób codziennie rano
wstaję z uśmiechem na twarzy.




                                                        


   no i jeszcze 2 zdjęcia z Olcią:)



czwartek, 30 lipca 2015

Inny świat

Witam, Witam!

Dzisiaj chciałabym poruszyć temat książek.

Spokojnie, nie chodzi mi tu o książki naukowe czy historyczne. Głównie skupię się na literaturze dla młodzieży, bo obecnie nie znam lepszego zajęcia niż czytanie tego typu książek.

Moje zafascynowanie tym rodzajem spędzania wolnego czasu nie trwa długo. Wręcz bardzo krótko! Był to wielki przeskok w moim życiu. Kiedyś nie rozumiałam ludzi czytających cokolwiek innego niż tablicę na facebook'u, twitterze czy innych portalach które w pewnym sensie niszczą nam życie. Jeszcze rok temu nawet bym nie pomyślała, że dzisiaj większą radość sprawi mi książka, kubek ulubionej herbaty i nastrojowa muzyka niż czatowanie na fejsie.

Wszystko zaczęło się między październikiem a listopadem ubiegłego roku.

Przeglądałam wtedy nową ofertę w empiku. Natrafiłam na wyprzedaż. Postanowiłam zamówić książkę. Sama byłam bardzo zdziwiona. Biorąc pod uwagę fakt, że nigdy wcześniej nie miałam w ręku żadnej książki, wybór nie był łatwy. W oczy rzuciła mi się ta pt. "Szeptem" B. Fitzpatrick. Miała ona wiele pozytywnych komentarzy, a okładka mnie zaciekawiła.

Kilka dni później przyszła paczka, wieczorem książka była już przeczytana. Nigdy nie sądziłam, że można coś przeżywać w taki sposób. Historia głównej bohaterki wciągnęła mnie tak bardzo, że czułam się jak bym ja sama przeżywała wszystkie jej przygody.

Oczywiście następnego dnia stałam w kolejce do kasy z resztą tomu w ręku.

Od tamtej pory nie mogę żyć bez książek.

Podczas czytania przenoszę się w całkiem inny świat. Zapominam o problemach i żyję tylko tym, co opisał autor.

To magia.

Teraz nie rozumiem ludzi czujących odrazę do literatury.



wtorek, 28 lipca 2015

Hiszpania.. wrócę tam!

Cześć wszystkim!

W ostatniej notce wspomniałam wam, że w mojej głowie jest wielki bałagan.

Na szczęście powoli układam wszystko na swoje miejsca.

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam co nieco o moim wyjeździe. Mimo, że była to dopiero wiosna termometry wskazywały tam nawet trzydzieści stopni.

Kocham gdy na dworze jest tak cieplutko.

Ogólnie uwielbiam lato. W tym okresie wszystko jest tak cudowne, słoneczne i kolorowe. W tym roku niestety słoneczne dni ograniczyły się do pierwszego tygodnia wakacji. Przewagę przejął deszcz.

Niektórzy z was pewnie siedzą teraz na Malediwach i smażą się na słońcu jak ryby na grillu nad polskim morzem.

Inni wliczając w to mnie siedzą obecnie w zimnej Polsce i czekają aż łaskawe słońce postanowi wyłonić swą piękną żółtą pelerynę zza chmur.

No ale wracając do głównego tematu.

Około dwa miesiące temu wraz z przyjaciółmi byłam w Hiszpanii.

Tak mi brakuje tego słońca i oceanu!

Podczas wyjazdu zobaczyłam na własne oczy jak piękna jest Barcelona i jak niesamowity klimat panuje w tym mieście.

Jednak największą ilość czasu spędziłam w Lloret de mar, gdyż tam znajdował się nasz hotel.

To miasto również jest cudowne, a co najważniejsze od plaży dzieliło nas jedynie kilkanaście metrów. Czułam się jak w niebie.

Dzisiaj przeglądając zdjęcia na laptopie natrafiłam na te z wyjazdu.

Na świecie jest tak wiece cudownych miejsc. Nieraz patrzy się na nie aż z niedowierzaniem.

Tak wiele z nich chciałabym zobaczyć!

W oczekiwaniu na słońce, możecie zerknąć na zdjęcia min. z Hiszpanii dołączone pod notką!:)

Miłego wieczoru (a raczej nocy, biorąc pod uwagę fakt, że jest godzina 1:40)!














poniedziałek, 27 lipca 2015

Cześć wszystkim!

Od bardzo dawna chciałam założyć bloga.

W końcu tego dokonałam.

Chciałabym się z wami dzielić tym.. chciałabym się z wami dzielić wszystkim.

Kiedyś kupiłam zeszyt. Służył mi on jako pamiętnik. Jednak myślę, że dzielenie się z kimś moimi myślami i przeżyciami będzie o wiele bardziej ciekawe niż pisanie nudnego pamiętnika.

Mam nadzieję, że zaciekawi was to co będę zamieszczać tu na blogu.

Może niektórzy z was będą przechodzić podobne sytuacje co ja i razem będziemy się z tym zmagać.

Mój mózg obecnie wygląda jak ogromny pokój w którym wybuchła bomba atomowa i wszystko jest wszędzie.

Czy wy też tak nieraz macie? Chcecie powiedzieć tak wiele, ale nie wiecie od czego zacząć? Nie wiecie co tak na prawdę powinno być na końcu, a co na początku?

Wiadomo, początki są najgorsze. Dziękuję, że to czytacie (o ile ktokolwiek tu jest i to czyta). Mam nadzieję, że mnie polubicie!:)